Kameralne wesele nie musi oznaczać jednej konkretnej liczby gości. Dla jednej pary będzie to obiad dla 20 osób w restauracji, dla innej przyjęcie dla 50 czy 80 osób. Czy w takiej sytuacji warto skorzystać z usług florysty, czy lepiej zająć się kwiatami samodzielnie?
Czy warto mieć kwiaty na stołach weselnych?
Przyjęcie weselne – czy to w restauracji, w domu, czy pod namiotem – z obrusem albo gołym drewnianym stołem, przekąskami, napojami w eleganckich dzbankach, świece… Kiaty mogą sprawić, że całość nabierze lekkości.
Nie musi to być od razu duży bukiet. Mogą pojawić się pojedyncze kwiaty, gałązki albo kilka niewielkich kompozycji. Prosta i ponadczasowa gipsówka? Bukiet z kwiatów polnych, jeśli zależy Wam na bardziej boho klimacie? A może kolorowy mix kwiatów zestawiony z różnokolorowymi świecami?
Ciekawym pomysłem są też małe doniczki z kwiatami, które po weselu można rozdać gościom, albo niewielkie flakoniki z pojedynczymi kwiatami – na przykład tulipanami.
A jeśli lubicie sezonowe dekoracje, jesienią można pójść jeszcze krok dalej. Kolorowe liście, dynie, gałązki czy owoce mogą stać się częścią dekoracji stołu.
Ścianka kwiatowa na wesele
Oprócz kwiatów na stołach można też zaszaleć z kwiatową ścianką. Możecie ustawić ją przy stole pary młodej albo w innym miejscu sali, gdzie stanie się tłem do zdjęć. Nie musi to być pełna ściana kwiatów. Może pojawić się więcej zieleni, kwiaty tylko w wybranej części albo łuk kwiatowy.

Ile kosztuje ścianka kwiatowa?
Tutaj trudno podać jedną cenę. Jeśli zdecydujecie się na sztuczne kwiaty, można poszukać gotowej ścianki albo łuku na wynajem. Czasem takie dekoracje można też znaleźć na Facebookowych grupach sprzedażowych i odkupić od par, które miały je na swoim weselu. Ceny są bardzo różne – od około 200 zł za prostą dekorację z drugiej ręki po około 800 zł za wynajem bardziej rozbudowanej ścianki na dobę.
Jeśli natomiast marzy Wam się ścianka z żywych kwiatów, trzeba liczyć się z większym wydatkiem. Przy bardziej rozbudowanych realizacjach może to być około 2000 zł lub więcej. Cena zależy między innymi od wielkości dekoracji, wybranych kwiatów, ich dostępności w danym miesiącu oraz samego projektu.
„A może kupimy kwiaty sami?”
Można pojechać na giełdę kwiatową na Elizówce, kupić kwiaty, przywieźć je do restauracji i zrobić dekoracje samemu. Tylko że w tym planie jest kilka rzeczy, o których łatwo zapomnieć. Kwiaty trzeba wybrać, kupić odpowiednią ilość, przetransportować w odpowiednich warunkach, przygotować, przyciąć, wstawić do wody i ułożyć kompozycje. I jeszcze ktoś musi się tym wszystkim zająć w dniu wesela.
Nie zawsze łatwo też ocenić, ile właściwie tych kwiatów potrzeba. Inaczej liczy się materiał na kilka małych flakoników, inaczej na bukiety na stoły, a jeszcze inaczej na większą dekorację czy łuk. Łatwo kupić za mało, ale można też wrócić z giełdy z dużo większą ilością kwiatów, niż ostatecznie wykorzystacie. Może się zdarzyć, że marzycie o piwoniach w konkretnym kolorze, a na miejscu nie ma ich w wystarczającej ilości i trzeba improwizować.
Dobrze też wziąć pod uwagę pogodę. Niektóre kwiaty naprawdę źle znoszą wysoką temperaturę. Przy 30°C wystarczy czasem godzina czy dwie, by straciły swój wygląd. Dlatego kwiaty na wesele warto dobierać z kimś, kto zna ich zachowanie i wie, które gatunki lepiej sprawdzą się w konkretnych warunkach.
Zamawiać kwiaty z kwiaciarni?
Przede wszystkim nie musicie zajmować się całą logistyką. Ustalasz z florystką termin, budżet, kolorystykę i to, jak wyobrażacie sobie dekoracje. A później ktoś inny zajmuje się przygotowaniem kwiatów.
Nie musicie wstawać rano, jechać na giełdę po kwiaty, zastanawiać się, czy kupiliście odpowiednią ilość, transportować ich do restauracji i przygotowywać wszystkiego tuż przed przyjęciem.
Wy możecie w tym czasie spokojnie oddać się w ręce fryzjera, makijażystki, zjeść coś albo po prostu chwilę odpocząć, zanim zacznie się cały dzień. W dniu ślubu naprawdę jest wystarczająco dużo rzeczy do zrobienia. Kwiaty nie muszą być kolejną z nich.

